Close Sidebar close
mamafizjoterapeuta
  • Home
  • Blog
  • O mnie
  • Sklep
  • Materace Fizjomax
  • Instagram
  • Facebook
  • Kawa

  • Home
  • Blog
  • O mnie
  • Sklep
  • Materace Fizjomax
  • Instagram
  • Facebook
  • Kawa
mamafizjoterapeuta
🇵🇱 🇬🇧
mamafizjoterapeuta
    8- 18 miesięcy Mięśnie brzuszka Napięcie mięśniowe Stopy

    W czym po domu – czyli… czy każde dziecko powinno chodzić na bosaka?

    kapcie

    Ostatnia aktualizacja: 30 czerwca 2025

    Postaw kawę

    W czym po domu czyli… czy rzeczywiście każde dziecko powinno rozpoczynać przygodę z chodzeniem… na bosaka?

    Szukając informacji na temat stawiania przez dziecko pierwszych kroczków możemy natrafić na przynajmniej 2 skrajnie różniące się opinie… (kto już był lub właśnie jest na tym etapie, doskonale wie o czym piszę. ;))

    Pierwsza z nich to taka, że dziecko powinno chodzić tylko i wyłącznie na bosaka lub ewentualnie w dobrze dopasowanych skarpetach antypoślizgowych. Chodzi o to, aby w żaden sposób nie ograniczać ruchów małej stópki, ale pozwolić jej DOŚWIADCZAĆ – w pełnym tego słowa znaczeniu.

    Druga opinia to taka, że maluch powinien chodzić w bucikach usztywniających „kostkę”, no bo przecież ta koślawość… (Puk, puk… czy jest tutaj ktoś z mojej epoki, gdzie takie „zalecenia” były na porządku dziennym? ;))

    ALE… NIE BYŁOBY TEGO POSTU, GDYBY TA SPRAWA BYŁA TAK OCZYWISTA…

    Na pewno większość z Was doskonale wie, że obecnie specjaliści zalecają chodzenie na bosaka jako najlepszą „opcję”. Rzeczywiście. Stópka ma wtedy okazję doświadczać wszystkiego, co jest jej potrzebne do dalszego, zrównoważonego rozwoju.

    dziecięce stópki

    Chodząc na bosaka maluch bez ograniczeń przenosi ciężar ciała zarówno na boki, jak i w przód/ tył, doskonali reakcje równoważne (biorą w nich udział nawet paluszki małej stópki, dlatego swoboda jest tutaj tak ważna). Chodząc na bosaka dziecko ma szansę dobrze czuć podłoże – ma szansę doświadczyć stopnia jego twardości, fakturę, temperaturę itp. itp. itp. Jednym słowem… korzyści płynące z chodzenia na bosaka można byłoby mnożyć w nieskończoność.

    I jest to niezaprzeczalny fakt, pod którym podpisuję się i ja. 😉

    Stópki małego dziecka naprawdę cały czas pracują  i to już od pierwszych dni życia – ba! pracują już nawet w brzuchu mamy. 😉 Przygotowują się do swojej funkcji cały czas, dlatego…naprawdę MDLEJĘ widząc pięcio, sześcio czy siedmiomiesięczne dzieci w bucikach!

    Gdyby ktoś nie wierzył, że stópki pracują bez wytchnienia – mój synek w wieku 8. tygodni. 😉

    Co więcej, ostatnio odkryłam, że nawet kiedy karmię swoje dziecko piersią, porusza ono stópkami w bardzo charakterystyczny sposób… Po ruchach stóp – ich szybkości i charakterze jestem w stanie rozpoznać czy mój maluszek jest zadowolony czy może coś nie idzie po jego myśli. 😉 Czy też tak macie? To niesamowite! 😉

    OK, ALE…WRÓĆMY DO TEMATU BUCIKÓW

    Po co w ogóle ten post, skoro też jestem zdania, że bosa stópka to najlepsze, co może się wydarzyć podczas przygody z chodzeniem?

    Odpowiedź jest prosta.

    W związku z tym, że jako terapeuta trójpłaszczyznowej terapii wad stóp u dzieci widziałam już naprawdę sporo… byłabym daleka od GENERALIZOWANIA. Na bosaka jak najbardziej, ale zdarzają się sytuacje, kiedy małe stópki potrzebują… naszego wsparcia…

    KOŚLAWOŚĆ FIZJOLOGICZNA

    Słyszeliście o niej?

    Być może to moje skrzywienie zawodowe, ale jak dla mnie termin… trochę nadużywany. Oczywiście, istnieje coś takiego, jak fizjologiczna koślawość (która czasem wizualnie… wygląda baaardzo kiepsko), ale… potrzeba naprawdę wnikliwej oceny (i to wcale nie jest łatwe) aby stwierdzić czy ta konkretna koślawość fizjologią jeszcze jest czy… już nie.

    Na pewno nie można tego stwierdzić „na oko”, bez zbadania nie tylko stópki – ale całej nóżki, a nawet… „całego dziecka”…

    Oczywiście nie będę się tutaj rozpisywać na temat koślawości, bo jest jej kilka rodzajów, ale trzeba mieć na uwadze to, że jeśli coś nie daje nam spokoju (a bardzo często nasz matczyny instynkt zapala nam ostrzegawczą lampkę), to dla oszczędzenia sobie stresów, warto wybrać się na wizytę kontrolną. (Polecam terapeutów pracujących metodą trójpłaszczyznowej terapii stóp, gdzie autorka tej metody daje naprawdę wspaniałe narzędzia diagnostyczne).

    Koślawość fizjologiczna czy już nie – dlaczego tak trudno rozróżnić?

    • po pierwsze stópki cały czas są w ruchu i czasami trudno o spokojne przyjrzenie się im bliżej,
    • po drugie dziecko cały czas testuje i sprawdza swoje możliwości układając stópki w najdziwniejszych pozycjach, co najczęściej jest fizjologią, ale może budzić nasze wątpliwości,
    • po trzecie podeszwa stopy dziecka wyścielona jest specjalną podściółką tłuszczową (spełniającą bardzo ważną funkcję ochronną, a także zwiększającą płaszczyznę podparcia, a tym samym zmniejszającą siłę nacisku na jednostkę powierzchni), przez co może się wydawać, że nasz maluch ma płaskostopie i koślawi stópki. (podściółka tłuszczowa zanika dopiero około 4- 5 roku życia i dopiero wtedy ZACZYNA uwidaczniać się wysklepienie stopy),
    podściółka tłuszczowa na dziecięcych stopach
    • po czwarte chód cały czas dojrzewa i zmieniają się jego parametry – dziecko, które początkowo chodziło na szerokiej podstawie, po kilku miesiącach ją zawęża, krok ulega wydłużeniu, pojawia się przetaczanie stopy…
    • po piąte nóżki dziecka nieustannie się zmieniają– od szpotawych, poprzez proste, koślawe, aż do ostatecznego ich „kształtu”, o którym możemy mówić dopiero w okolicach 7. roku życia… (więcej na ten temat pisałam w tym wpisie: >>>ZOBACZ<<<)
    • po szóste… kwestia tzw. spójności stawowej czy tzw. ”obniżonego” napięcia mięśniowego może nie pomagać w postawieniu diagnozy (niektóre dzieci mają jakby „luźniejsze stawy” >>>ZOBACZ<<<)
    • po siódme, rzeczywiście u większości dzieci koślawość na tym etapie JEST fizjologiczna, więc… dlaczego akurat u mojego miałoby być inaczej?

    O ile jestem naprawdę daleka od proponowania rehabilitacji dzieciom zdrowym, to o tyle uważam, że w sytuacjach, kiedy sprawa jest ewidentna, trzeba zacząć działać jak najszybciej i przywrócić stópkom liniowość. Będzie to korzystne nie tylko dla ergonomii chodu, ale też ważne z punktu widzenia np. postawy ciała. O uniknięciu utrwalenia nieprawidłowości już nie wspomnę.

    Wiemmm, czasami zgłaszamy się do ortopedy/ pediatry/fizjoterapeuty i słyszymy, że to koślawość fizjologiczna. Jeśli tak, to super! Tylko trzeba się upewnić, że zostało to poparte zbadaniem stópki. 😉 (chociaż… biorąc pod uwagę, że rzeczywiście w większości przypadków w tym wieku jest to fizjologią… szansa na trafną diagnozę bez zbadania też jest duża)…

    CO WTEDY? BUCIKI?

    Szczerze mówiąc przez internet nie jestem w stanie jednoznacznie stwierdzić co w takiej sytuacji będzie najlepsze dla danego dziecka.

    Czasami buciki, czasami… wkładki (choć nie zdarzyło mi się zasugerować zastosowania wkładek u dziecka przed ukończeniem 3. roku życia)… ortezy… bandażowanie…. Trzeba do tego podejść bardzo indywidualnie.

    Nie ukrywam, że bandażowanie bardzo lubię. Ta metoda daje naprawdę świetne efekty, więc zazwyczaj zaczynamy od ćwiczeń i bandażowania. 😉 Po założeniu bandaża nadal można chodzić bez butów, a stópka jest zabezpieczona. 😉

    zabandażowana dziecięca stopa

    PANIKOWAĆ? NIE PANIKOWAĆ?

    Oczywiście mam nadzieję, że po publikacji tego wpisu, terapeuci trójpłaszczyznowej terapii stóp będą mogli nadal wieść w miarę spokojne życie, bo… nie każde brzydko wyglądające ustawienie stopy jest od razu patologią. Dziecko się uczy i potrzebuje czasu, ale… jeśli zauważycie coś, co Was niepokoi i co notorycznie się powtarza, może to być sygnał do tego, aby zacząć działać.

    CO POWINNO ZAPALIĆ POMARAŃCZOWĄ LAMPKĘ?

    Oczywiście jest wiele rzeczy, które mogłabym tutaj wymienić, ale jeśli chodzi o koślawość, dwie z nich są ewidentne:

    • po pierwsze, skonsultowałabym małą stópkę, jeśli jej brzeg przyśrodkowy bardzo uwypuklałby się do wewnątrz, a brzeg boczny był uniesiony nad podłoże i nie widziałabym tendencji do zmiany. (Prawidłowo w stópce powinna być obciążona pięta, brzeg boczny, przodostopie i palce),
    nieprawidłowe unoszenie brzegu bocznego
    • po drugie sytuacja, w której podczas stania na paluszkach, pięta dziecka „uciekałaby” na zewnątrz. Prawidłowo, podczas stania na palcach pięta malucha powinna kierować się do środka  .
    pięta prawidłowo skierowana do wewnątrz

    WRACAJĄC DO TEMATU:

    • zdrowie dziecko, zdrowe stópki – po domu na bosaka lub skarpetach (dobrze dopasowanych). Jeśli koniecznie chcecie (musicie/ ktoś suszy Wam głowę lub teściowa straszy ;)) buty, to zwróćcie uwagę na to, aby nie ograniczały one ruchów małej stópki i by były lekkie, giętkie, miękkie i aby podeszwa była zupełnie płaska (wpis o doborze bucików znajdziesz tutaj: >>>ZOBACZ<<<),
    • jeśli coś Was niepokoi, konsultacja i decyzja co dalej,
    • nigdy, przenigdy nie kupujemy (w sumie… kupić możemy, ale nie zakładamy dziecku ;)) butów ortopedycznych „na wszelki wypadek”.

    I na koniec optymistyczny akcent.

    Oto, co moja sześciolatka robi w pierwszej kolejności po przyjściu z przedszkola: 🙂

    rozrzucone skarpetki

    bose dziecięce stópki

    *Wpisy mają charakter wyłącznie informacyjny i nie zastąpią wizyty u fizjoterapeuty ani innego specjalisty, dlatego wszelkie wątpliwości koniecznie skonsultuj z osobą, która ma okazję zbadać Twoje dziecko. Dla dobra Twojego Maluszka nie udzielam porad on-line.

    Każdy maluch jest inny – a Twoje doświadczenia są bezcenne! Podziel się swoją opinią pod tym wpisem.

    [autopromocja]

    Potrzebujesz gotowych pomysłów na proste, wspierające zabawy z maluszkiem? Sprawdź mój Przewodnik!

    SPRAWDŹ

    Chcesz dowiedzieć się więcej na temat rozwoju, przyjaznej pielęgnacji i zabaw powoli i… KROK PO KROKU? Sprawdź moje kursy on-line!

    Kurs, w którym opowiem Ci o wszystkim tym, co najważniejsze w rozwoju maluszka od narodzin do końca trzeciego miesiąca życia.

    Dowiesz się czego się spodziewać i co powinno zapalić pomarańczową lampkę.

    Nauczysz się jak wspierać naturalny rozwój maluszka podczas codziennych zabaw i pielęgnacji – wszystko bez pośpiechu i presji.

    SPRAWDŹ KURS 0-3

    Kurs, dzięki któremu dowiesz się jak przebiega rozwój maluszka od początku czwartego do końca siódmego miesiąca życia i co powinno zapalić pomarańczową lampkę.

    Nauczysz się jak podczas codziennej pielęgnacji i zabaw dbać o rozwój psychoruchowy dziecka, które staje się już coraz bardziej ciekawe świata.

    Wszystko w przystępnej formie i krok po kroku – tak, aby wdrożenie tych wskazówek w życie było czystą przyjemnością.

    SPRAWDŹ KURS 4-7

    Kurs, w którym opowiem Ci o najważniejszych umiejętnościach, które powinien osiągnąć maluszek w tym wieku.

    Dowiesz się jakie są czerwone flagi fizjoterapeutyczne i nauczysz, na co zwracać uwagę podczas codziennych zabaw i pielęgnacji.

    SPRAWDŹ KURS 8-18

    Moje kursy i e-booki możesz zakupić również w formie VOUCHERA i podarować w prezencie przyszłym lub świeżo upieczonym Rodzicom!

    Wystarczy, że po dodaniu produktu do koszyka, zaznaczysz opcję „KUPUJĘ NA PREZENT”

    CHCĘ KUPIĆ NA PREZENT
    MAŁE RZECZY MAJĄ ZNACZENIE

    Znasz Mamę, której ten wpis może przynieść trochę więcej spokoju? ❤️

    Podeślij jej link. Czasem jedna dobra informacja trafiona w odpowiednim momencie naprawdę dużo zmienia. A każde udostępnienie pomaga mi docierać z rzetelną wiedzą do kolejnych Rodziców.

    WhatsApp → Facebook →
    21 komentarzy
    • mata dla dziecka
      5 cech fajnej MATY DLA DZIECKA

    • zdenerwowana kobieta
      Pomieszanie z poplątaniem… Prawy bucik na lewą nóżkę!

    21 komentarzy

  • Reply Martyna at

    Moja córka również miała takie kapcie, jednak ja zawsze zakładałam jej najpierw jakieś skarpetki, a potem dopiero kapcie.

  • Reply Justa at

    No dobra ja tez zawsze słyszałam ze boso najlepiej i mój syn od kiedy chodzi nie miał kapci . Obecnie 6 lat i byliśmy u ortopedy bo stawia stopy do środka i koślawi obuwie . I pani doktor kazała chodzić w kapciach i jak to określiła to ze chodzi boso to jego największe przewinienie w związku z tym chodem . Szczerze mówiąc szok i niedowierzanie

  • Reply Nattii at

    Moje dzieci bez kapci i skarpetek (4 i 2 lata) . Co prawda z skarpetkami walczę bo zimno w nogi ale nie raz trudno wygrać.

  • Reply Sylwia at

    Mój synek też jak wchodzi do domu to ściąga skarpety😁 nic dziwnego…zawsze chodził na boso, a jego pierwsze buty to obuwie gimnastyczne czyli właściwie brak butów 😋 a teraz ta straszniejsza część komentarza…jak można kupować dzieciom używane obuwie? !I jak można kupować używane ortezy?! Za każdym razem bulwersuja mnie wystawione na sprzedaż buty i chyba nigdy nie przestana!

  • Reply M212 at

    A ja mam pytanie o dzieci nie chodzące. Mój synek ma 6 miesięcy i generalnie ubieramy go w pajacyki ze stópkami. (gdy zostaje boso ma bardzo zimne stopy) Jednak wszędzie widzę, że inne dzieci mają bose stopy. Czy w takim „wieku” dziecko też powinno być boso?

    • Reply Gosia Paleczny at

      To jest dobre w każdym wieku 😉 Ale jeśli pajacyki są luźne i dają małej stópce swobodę ruchów, to myślę, że bym się nie stresowała 😉

  • Reply Magda at

    Witam, dziękuję za ten artykuł.
    Obie moje pociechy chodzą po domu na bosaka. Przestałam biegać za nimi ze skarpetkami bo szybciej je zdejomwali niż zakładali 🙉🙈
    Tylko ciągle martwi mnie czy nie będą się przeziębiać. W mieszkaniu na podłogach mamy kafelki.

  • Reply Ania at

    Dzień dobry, chętnie czytam Pani bloga i chciałabym poznać Pani opinię. Córka ma rok i 4 m-ce i chodzi do żłobka, w którym spędza większość dnia. Od niewiele ponad miesiąca sama biega po mieszkaniu, wcześniej bardzo długo chodziła za rączkę i przy meblach. Nie mamy stwierdzonych żadnych wad stóp. W domu córka biegała zawsze w antyposlizgowych skarpetkach, a do żłobka kupiłam jej zupełnie miękkie skórzane papucie (takie bez żadnego usztywnienia ze skórzana podeszwą). Ortopeda nie miał do nich zastrzeżeń, ale w żłobku Pani fizjoterapeutka suszy nam głowę, grozi że córka będzie miała koślawe nogi i wymaga butów z usztywnioną ioną pięta. Czy dobrze robimy, że obstajemy przy swoim?

  • Reply Lusia at

    Moja 4 latka od zawsze chodzi z gołymi stopami ☺️ czasami założy skarpetki ale całego dnia w nich nie da rady chodzi i biega bez 😆 a ja od kąd zaczęła chodzić słyszę: załóż jej kapcie i do pewnego czasu odp że nie będzie chodzić w kapciach a teraz córcia sama odp że nie lubi kapci i nie będzie w nich chodzić 😅😂

  • Reply Daria at

    A jak wyglada kwestia tuptusiów? Czy są one wskazane i bezpieczne? Jeśli tak, to na jakim etapie? Czy warto je kupić dziecku do zlobka?

  • Reply Dana at

    A jakie kapcie poleca Pani do przedszkola? Dla mojego pięciolatka, który ma stopy płasko-koślawe kupuje Danielki i takie też chciałam kupić profilaktycznie dla córki. Teraz już nie wiem, czy to dobry pomysł, bo choć nie są to buty ortopedyczne, to naczytałam się, że najlepszym rozwiązaniem dla zdrowych stóp są jak najbardziej miękkie kapcie. Będę wdzięczna za podpowiedź.

  • Reply Paula at

    udzielam się na forum dla mam, które urodziły w lipcu/ sierpniu zeszłego roku. zszokowało mnie jak się okazało, że jestem jedną z nielicznych bądź jedyną, która nie ubiera dziecku butów (ani nie ma zamiaru). wczoraj spotkałam na spacerze teściową, córka miała gołą stopę. od razu rzuciła jakiś komentarz i jestem PEWNA że kupi jej buty. ale ja podziękuję za ten prezent. grzeczność ma swoje granice 🙂
    btw… na strychu czekają sandały emel po siostrzenicy. czy dziecko powinno nosić buty po innym, czy może kupić jej koniecznie nowe? zacznie chodzić pewnie między czerwcem a sierpniem (raczej szybciej niż później) i wydawać 200zł na miesiąc, dwa chodzenia też mi się nie widzi 🙂

    • Reply Neri at

      Wiem, że pisała Pani dawno ten komentarz, ale odpowiem dla potomności: buty ABSOLUTNIE ZAWSZE NOWE. Niestety 🙁 Dlaczego? Raz: względy higieniczne. Dwa – przede wszystkim: buty „chodzone” są dopasowane do tego, kto w nich chodził – może Pani pooglądać podeszwy „dorosłych” butów w rodzinie – z reguły każdy ściera ją w trochę innych miejscach, ba- nawet prawa i lewa stopa tej samej osoby mogą zużywać buty w innych miejscach, tak samo wkładka jest już wyprofilowana względem stopy, która używa buta, brzegi, no ogólnie całe buty. Zatem jest to niewygodne (więc utrudni chodzenie dziecku), proszę spróbować sobie chodzić w cudzych butach, które ktoś używał codziennie dzień w dzień przez 3 miesiące. Przy czym dorosły jest cięższy, więc jakoś „zmiażdży”tego buta trochę pod siebie. A najgorsze jest to, że wszelkie nieprawidłowości chodzenia poprzedniego dziecka są w tym bucie – więc dziecko w używanych butach, zwłaszcza jeśli dopiero uczy się chodzić, przeniesie te wszystkie złe wzorce. Także nie dość, że niewygodnie, to jeszcze krzywo… Kupujemy dzieciom nowe zabawki, których w gruncie rzeczy nie potrzebują do rozwoju – starczy dziecku to, co jest w domu i na polu, a na butach, które kształtują stopy wraz z całą postawą na całe życie, warto oszczędzać? To lepiej kupić tylko jedną bluzeczkę zamiast miliona, albo na olxie ludzie oddają masę ubranek, a buty kupić nowe. Pozdrawiam 🙂

  • Reply Weronika at

    Byliśmy pod opieką fizjoterapeuty. Na ostatnim spotkaniu pan stwierdził, że córka koslawi stopy i już mam kupić kapcie z obcasem Thomasa. Trochę się zaniepokoiłam, nie tyle diagnozą co sposobem jej postawienia. Otóż córka ma 10.5 mca, zaczęła stawać dosłownie dzień przed wizytą o czym pan fizjoterapeuta został poinformowany, pan też siedział na drugim końcu gabinetu i wgl stopy nie dotknął no i córka w domu stawała przy kanapie po IE a tu miała do dyspozycji niską ławeczkę. Czy taka opinia i zalecenia są wgl miarodajne? Póki co kapci nie kupiłam, bo wolałam żeby córka stopę ćwiczyła i wzmacniała mięśnie, których se facto dopiero uczy się używać

  • Reply Martyna at

    Co z paputkami takimi jak na pierwszym zdjęciu? Słyszałam, że są lepsze od skarpetek antypoślizgowych, bo są antypoślizgowe na całej powierzchni a nie tylko w kilku punktach, jednak nie są tak dobrze dopasowane do stopy jak skarpetki. Dziecko poszło do żłobka, gdzie wymagane są kapcie i kupiliśmy właśnie takie mięciutkie, skórzane. Czy to dobry pomysł czy jednak lepiej zostać przy skarpetkach antypoślizgowych?

    • Reply Weronika at

      Mój również chodzi w takich do przedszkola(4 latek) ale Pani przedszkolanka powiedziała, ze dzieci musza mieć buty ze sztywnym zapietkiem a nie takie ciapciaki…

  • Reply Ola at

    Witam ostatnio usłyszałam ze dziecko chodząc boso bedzie wykrzywiać nogę do środka tzn jej bok. Czy paputki z podeszwa jak w niechodkach sa dobre ?

    • Reply Beata at

      Hej czy mogę gdzieś znaleźć informacje o postępowaniu gdy więzadła w stopie są bardzo luźne a stopa przez to wygląda fatalnie – już kilka osób postawiło diagnozę płasko – koślawej dziecku gdy miało niecały rok 🙁 zalecenia są różne od bandażowania (fizjo) po buciki Danielki (lekarze) 🙂

      • Reply ANETA BRYM at

        Mam dwóch chłopców Olaf 5 lat jak biegnie nogi od kolan idą mu na boki, nie widać tego za bardzo przy chodzeniu i Andrzej, który i przy chodzeniu i bieganiu ma nogi od kolan schodzące w bok, jak był mniejszy z tego powodu potykał się o wszystko i często dochodziło do urazów. Konsultowałam to z lekarzem. Ale nie czułam, że otrzymałam pomoc. Podobno wyrośnie z tego. Ja jak byłam mała też miałam podobny problem. I od wczesnego dzieciństwa otrzymałam i specjalne buty i wkładki i ćwiczenia. Te ćwiczenia , które jeszcze pamiętam, staram się z chłopcami w miarę możliwości i ich chęci , wykonywać.
        Co mam zrobić ? Może sama mogłabym już jakieś wkładki zakupić ? Jakie dokładnie ćwiczenia na tę typ koślawych nóg ? Gdzie się zgłosić ? Mamy 75 km od Białegostoku (niestety mamy złe doświadczenia z tamtą służbą zdrowia …..) I 145 od Warszawy. Czy macie może jakieś namiary na lekarzy ?

  • Reply Klaudia at

    Super artykuł 🙂 mam jeszcze pytanie, mam córeczkę 10,5msc i jest zima, uczy się chodzić ale aby nie zmarzla zakładam jej skarpetki antypoślizgowe po domu , bardzo często mała je ściąga i ma zimne stopki, co robić ? Pozwalać chodzić boso czy jednak zima zakładać skarpetki aby się nie przeziębiła?

    • Reply Monia at

      Czy jest zziebnieta czy nie sprawdzaj na karku nie sugeruj sie stopami. Nie, nie przeziebi sie od chodzenia boso w domu zima. Przeciez to ze jest mroz za oknem nie oznacza w w domu masz podobna temperature;)

    Odpowiedź Anuluj

    Podziel się swoim doświadczeniem ❤️

    Masz podobne doświadczenia ze swoim Maluszkiem? Napisz kilka słów. Twój komentarz może być cenny także dla innych Rodziców.

O mnie

 

 

Nazywam się Małgorzata Paleczny. Jestem pełnoetatową żoną, mamą i fizjoterapeutą. Kocham to, co robię i choć moja doba nigdy się nie kończy, postanowiłam założyć bloga.

 

Piszę o rozwoju psychoruchowym dziecka od narodzin, pokazuję sposoby na jego wspieranie, a także opowiadam historie z barwnego życia naszej siedmioosobowej rodziny 😉

Współtworzę cenione przez tysiące Rodziców, zdrowe materace dla dzieci i niemowląt – Fizjomax

 

Wpisy mają charakter informacyjny i nie zastąpią wizyty u fizjoterapeuty, dlatego nie udzielam porad on-line.

[autopromocja]

DOŁĄCZ DO MOJEGO ROZWOJOWEGO NEWSLETTERA!

ZAPISZ SIĘ

WSPIERAJĄCE ZABAWY KROK PO KROKU I W JEDNYM MIEJSCU? SPRAWDŹ FIZJO-BABY-GIMNASTYKA!

ZOBACZ

FizjoMAX – zdrowy i przebadany materac dla niemowlaka (0 – 3/5 lat)

ZOBACZ MATERAC DLA NIEMOWLAKA

FizjoMAX – zdrowy i przebadany materac dla juniora (2 – 19 lat)

ZOBACZ MATERAC DLA JUNIORA
ZOBACZ
ZOBACZ
ZOBACZ
  • Home
  • Blog
  • O mnie
  • Sklep
  • Materace Fizjomax
  • Na prezent 🎁
  • Logowanie do Kursów i ebooków
  • Polityka prywatności

© 2026 Mama Fizjoterapeuta. Wszelkie prawa zastrzeżone.