Close Sidebar close
mamafizjoterapeuta
  • Home
  • Blog
  • O mnie
  • Sklep
  • Materace Fizjomax
  • Instagram
  • Facebook
  • Kawa

  • Home
  • Blog
  • O mnie
  • Sklep
  • Materace Fizjomax
  • Instagram
  • Facebook
  • Kawa
mamafizjoterapeuta
🇵🇱 🇬🇧
mamafizjoterapeuta
    0-3 miesiące 4-7 miesięcy Leżenie na brzuszku Napięcie mięśniowe

    7 powodów dla których nie noszę dziecka w ten sposób.

    Nieprawidłowe noszenie

    Ostatnia aktualizacja: 16 lipca 2025

    Postaw kawę

    Noszenie naprawdę ma znaczenie!

    Myśleliście o tym kiedyś w ten sposób? Jeśli nie, to POLECAM! 🙂

    Czasami przypisujemy „zachowaniu” naszego dziecka najgorsze scenariusze, a kiedy pochylimy się chwilę nad tym, co sami my sami fundujemy takiemu maluchowi może okazać się, że… dziecko prezentuje takie a nie inne wzorce nie bez powodu…

    Czy jeśli to odkryjemy… powinniśmy zacząć się obwiniać? No pewnie, że nie! Przed nami jeszcze przecież całe życie! 🙂

    DLACZEGO NIE NOSZĘ DZIECKA W TAKI SPOSÓB? OTO KILKA POWODÓW:

    1. NIEPRAWIDŁOWO OBCIĄŻONA MIEDNICA, USTAWIONA W DUŻYM PRZODOPOCHYLENIU
    prawidłowe noszenie dziecka

    Podtrzymując maluszka w ten sposób, że jedną ręką „dociskamy” miednicę do własnego tułowia, a drugą kontrolujemy główkę, niestety fundujemy maluchowi całą serię nieprawidłowych doświadczeń – począwszy od niewłaściwego ustawienia miednicy, aż do pojawienia się tendencji do odginania tułowia w tył,  w dodatku… najczęściej w asymetrycznym ustawieniu… ;/

    2. DUŻE OBCIĄŻENIE DLA KRĘGOSŁUPA

    Z której strony by nie patrzeć, kręgosłup w tej pozycji ustawiony jest pionowo, a chyba nie muszę wspominać, że maluszek nie od razu przygotowany jest na radzenie sobie z tego typu obciążeniami… Praca przeciwko sile grawitacji w takich warunkach (w dodatku jeśli jeszcze tułów nie jest wystarczająco stabilny), to naprawdę bardzo ciężki orzech do zgryzienia… Nie bez powodu typowy rozwój dziecka przewiduje osiąganie poszczególnych umiejętności po kolei – od pozycji niskich, w których kręgosłup maluszka ustawiony jest równolegle do podłoża, aż do pionizacji i chodu… 

    Czy podczas noszenia w pionie dajemy szansę na STOPNIOWĄ pionizację? No właśnie…

    3. GŁÓWKA NAJCZĘŚCIEJ ZWRÓCONA TYLKO NA JEDNĄ ZE STRON

    Być może ktoś z Was zaprzeczy, ale jeśli zwrócimy na to uwagę, najprawdopodobniej okaże się, że najczęściej tak właśnie jest. Kiedy decydujemy się na noszenie maluszka w taki sposób, jego główka zazwyczaj zwrócona jest tylko w jednym kierunku. Najczęściej wynika to z tego, po której stronie nosimy dziecko. Jeśli jego główka znajduje się po prawej stronie naszego tułowia, dziecko prawdopodobnie będzie chętniej zwracać ją w swoją lewą stronę i odwrotnie.

    Ktoś może powiedzieć – przecież to nic strasznego – możemy zmieniać strony!

    No pewnie, że tak, tylko… czy na pewno z taką łatwością pamiętamy o tym na co dzień? Przecież my też mamy swoje preferencje i zazwyczaj nosimy malucha tak, aby było nam wygodniej…

    nieprawidłowe trzymanie dziecka

    4. MAPA CIAŁA

    Trochę wiąże się to z poprzednim punktem. Zobaczcie: kiedy dziecko ciągle patrzy w lewo, widzi swoją lewą rączkę i wszystko, co znajduje się po jego lewej stronie. Może wkładać lewą rączkę do buzi podczas gdy prawa… jakby dla niego nie istniała. Taki maluch ma zdecydowanie mniej okazji do tego, by poznawać świat również z drugiej strony, w związku z czym… tworząca się w jego mózgu „mapa ciała” nie jest zgodna z rzeczywistością.

    Wkładanie do buzi tylko jednej z rączek lub… cofanie jej podczas leżenia na brzuszku…

    Brzmi znajomo? Może to właśnie moment na przyjrzenie się sposobom noszenia? 🙂

    UTRWALENIE ATOSu

    O ATOSie pisałam niedawno w naszym MINI FIZJOSŁOWNIKU >>>ZOBACZ<<<. W dużym skrócie jest to odruch, w którym ułożenie rączek i nóżek dziecka zależne jest od tego, w którym kierunku zwrócona jest głowa. Kiedy dziecko ”patrzy” w prawo, prawa rączka i prawa nóżka są bardziej wyprostowane niż ma to miejsce po stronie przeciwnej. Jeśli maluch zwróci głowę w lewo, sytuacja odwróci się (przypomina to postawę szermierza).

    postawa szermierza w 2 miesiącu życia

    ATOS jest ważnym odruchem (nie musi być aż tak mocno wyrażony, jak na zdjęciu), ale powinien zostać zintegrowany (powinien zaniknąć) do końca 6. miesiąca życia. W przeciwnym razie może utrudniać przekraczanie linii środkowej ciała – dziecko może mieć kłopoty nie tylko z manipulacją zabawkami, przekładaniem ich z rączki do rączki czy sięganiem po nie po przekątnej, ale trudności mogą dotyczyć również osiągania przez malucha innych umiejętności, takich jak obroty, czworakowanie…

    BRAK MOŻLIWOŚCI ŁĄCZENIA RĄCZEK W LINII ŚRODKOWEJ CIAŁA

    Łączenie rączek w linii środkowej ciała jest ważnym elementem rozwoju małego człowieka. Pod koniec trzeciego i w czwartym miesiącu życia pojawia się symetria, która powinna zostać utrwalona. Zabawa rączkami nad klatką piersiową i wkładanie ich do buzi dają maluchowi wyraźne poczucie linii środkowej oraz pomagają w utrwaleniu symetrii, kształtują koordynację.

    Nosząc malucha w sposób pokazany na zdjęciu, zabieramy mu taką możliwość…

    Preferencja jednej ze stron, sięganie do zabawki tylko jedną z rączek, wkładanie tylko jednej z nich do buzi? Tak, to wieeelce prawdopodobne w tym przypadku. ;/

    DUŻO AKTYWNOŚCI ZWIĄZANEJ Z ODGINANIEM SIĘ

    „Super, że się prostuje, przecież wzmacnia plecki, dźwiga główkę!” – w sumie… można tak pomyśleć, ale… prawda jest taka, że nie ma to nic wspólnego z prawidłową aktywnością. Dynamika ciała maluszka w takim „układzie” jest całkowicie nieprawidłowa. Dziecko wcale nie wzmacnia się w taki sposób, jaki jest korzystny dla jego rozwoju…

    Tak, wzmacnia plecki… ale… rozciągając przy tym mięśnie przedniej ściany tułowia, mięśnie brzucha… A prawidłowa aktywność maluszka to dobra ich WSPÓŁPRACA. To nie rywalizacja, ale współdziałanie, praca, która jest ZRÓWNOWAŻONA i pozwala na dobre JAKOŚCIOWO kontrolowanie swojego ciała w warunkach panowania siły grawitacji…

    Odginanie się to jedna ze strategii kontroli postawy maluszka w tej niekorzystnej pozycji… Dodatkowo, ręka, która ułożona jest w okolicy karku/ główki/ między łopatkami, to dla dziecka bardzo silna i zdecydowana informacja „pchaj”. Więc maluch dokładnie to robi – odgina plecki – tego doświadcza, uczy się, zapamiętuje i… wykorzystuje podczas innych aktywności, a wtedy… ja i inni fizjoterapeuci mają duuużo, duuużo pracy…

    nie noś tak dziecka

    CZEGO MOGĘ SPODZIEWAĆ SIĘ, JEŚLI DZIECKO NOSZONE JEST GŁÓWNIE W TEN SPOSÓB?

    Jako fizjoterapeuta jestem pod tym kątem mocno wyczulona, więc lista mogłaby być naprawdę długa. obiecuję jednak, że ograniczę się jedynie do rzeczy najważniejszych. 😉

    • spodziewam się, że maluch może mieć kłopot z prawidłowym ustawieniem miednicy – podczas leżenia na pleckach jego nóżki mogą mieć kłopot aby aktywnie unieść się nad podłoże, obroty mogą odbywać się poprzez mocne odgięcie w tył, a podczas przyjmowania np. pozycji czworaczej, klęku czy pionizacji i chodu, brzuszek maluszka może pozostawać mocno wygięty. Dziecko może siedzieć wykorzystując szeroką podstawę (np. siad W).
    • taki maluch może preferować jedną ze stron– np. częściej patrzeć w jednym kierunku, obracać się chętniej tylko na jedną z nich, chętniej wykorzystywać do zabawy jedną z rączek… Spłaszczenie główki? Tak, to też możliwe…
    • mogą pojawić się trudności z leżeniem na brzuszku – dziecko może mieć kłopot w aktywnym pchaniem rączkami w podłoże >>>ZOBACZ<<<, jedna z rączek może się cofać. Mogą pojawić się trudności z symetrią ciała w tej pozycji i przypadkowe obroty z brzuszka na plecki… Pupka maluszka może mieć trudność, aby pozostać na podłożu- będzie unosiła się do góry.
    • kłopot z symetrią – nie mając możliwości łączenia rączek w linii środkowej i utrwalając ułożenie ciała w układzie ATOS-u, tułów dziecka zarówno podczas leżenia na pleckach, jak i na brzuszku, może wyginać się w jedną ze stron,
    • usztywnianie się i zaciskanie piąstek, paluszków stóp. W związku z tym, że tułów nadal może pozostawać mało stabilny, maluch będzie zmuszony wypracować sobie dodatkową formę stabilizacji swojej postawy, bo przecież „jakoś trzeba żyć”. 😉 Może więc usztywniać się, zaciskać piąstki, paluszki stóp… My, jako rodzice, możemy mieć trudność z czynnościami pielęgnacyjnymi (np. ubieranie/ rozbieranie), możemy zauważyć, że podczas leżenia na pleckach dziecko jest jakby „przyklejone” do podłoża, ma trudności z wysuwaniem rączek w stronę zabawki lub robi to mało „elegancko”, niezbyt płynnie. Maluch może zaciskać piąstki podczas podporów, siadu, zmian pozycji…

    Ufff… to z grubsza tyle;)

    Mam nadzieję, że użyłam wystarczająco wielu argumentów, aby na chwilę pochylić się nad tematem codziennej pielęgnacji. Poza tym, że może się to odbyć z wielką korzyścią dla samego malucha, również my, jako rodzice możemy zacząć czerpać z tego mnóstwo frajdy! Mała rzecz, a ma znaczenie! 🙂

    ALE ZARAZ, ZARAZ… CZY TO OZNACZA, ŻE NIGDY, PRZENIGDY NIE „POWINNIŚMY” NOSIĆ DZIECKA PRZODEM DO SIEBIE?

    Oczywiście, że nie! Maluszek wtulony w Rodzica w taki sposób, że jego tułów spoczywa podparty na naszej klatce piersiowej, może być fantastycznym sposobem noszenia.

    Szczególnie najmłodsze Maluszki, które mogą mieć jeszcze trudność z poradzeniem sobie z ilością bodźców, jakie docierają do nich ze świata zewnętrznego, często czerpią z tej pozycji mnóstwo przyjemności – przy dźwięku bicia serca mamy lub taty czy łagodnym kołysaniu w rytm ich oddechu…. zdecydowanie łatwiej jest się wyciszyć i zasnąć w poczuciu ukojenia. 😉

    niemowlak trzymany w ramionach

    INNY SPOSÓB?

    Dla nieco starszych Maluszków, które już lepiej radzą sobie z „ogarnianiem” tego, co dzieje się po tej stronie brzucha (najczęściej od okolic 3. miesiąca życia), może być np. taki, ale to tylko jedna z wielu opcji. 😉

    • Wszystko na temat „przyjaznej pielęgnacji” znajdziecie również w moich Kursach on-line: >>>ZOBACZ<<<

    trzymanie dziecka oburącz

    *Wpisy mają charakter wyłącznie informacyjny i nie zastąpią wizyty u fizjoterapeuty ani innego specjalisty, dlatego wszelkie wątpliwości koniecznie skonsultuj z osobą, która ma okazję zbadać Twoje dziecko. Dla dobra Twojego Maluszka nie udzielam porad on-line.

    Każdy maluch jest inny – a Twoje doświadczenia są bezcenne! Podziel się swoją opinią pod tym wpisem.

    [autopromocja]

    Potrzebujesz gotowych pomysłów na proste, wspierające zabawy z maluszkiem? Sprawdź mój Przewodnik!

    SPRAWDŹ

    Chcesz dowiedzieć się więcej na temat rozwoju, przyjaznej pielęgnacji i zabaw powoli i… KROK PO KROKU? Sprawdź moje kursy on-line!

    Kurs, w którym opowiem Ci o wszystkim tym, co najważniejsze w rozwoju maluszka od narodzin do końca trzeciego miesiąca życia.

    Dowiesz się czego się spodziewać i co powinno zapalić pomarańczową lampkę.

    Nauczysz się jak wspierać naturalny rozwój maluszka podczas codziennych zabaw i pielęgnacji – wszystko bez pośpiechu i presji.

    SPRAWDŹ KURS 0-3

    Kurs, dzięki któremu dowiesz się jak przebiega rozwój maluszka od początku czwartego do końca siódmego miesiąca życia i co powinno zapalić pomarańczową lampkę.

    Nauczysz się jak podczas codziennej pielęgnacji i zabaw dbać o rozwój psychoruchowy dziecka, które staje się już coraz bardziej ciekawe świata.

    Wszystko w przystępnej formie i krok po kroku – tak, aby wdrożenie tych wskazówek w życie było czystą przyjemnością.

    SPRAWDŹ KURS 4-7

    Kurs, w którym opowiem Ci o najważniejszych umiejętnościach, które powinien osiągnąć maluszek w tym wieku.

    Dowiesz się jakie są czerwone flagi fizjoterapeutyczne i nauczysz, na co zwracać uwagę podczas codziennych zabaw i pielęgnacji.

    SPRAWDŹ KURS 8-18

    Moje kursy i e-booki możesz zakupić również w formie VOUCHERA i podarować w prezencie przyszłym lub świeżo upieczonym Rodzicom!

    Wystarczy, że po dodaniu produktu do koszyka, zaznaczysz opcję „KUPUJĘ NA PREZENT”

    CHCĘ KUPIĆ NA PREZENT
    MAŁE RZECZY MAJĄ ZNACZENIE

    Znasz Mamę, której ten wpis może przynieść trochę więcej spokoju? ❤️

    Podeślij jej link. Czasem jedna dobra informacja trafiona w odpowiednim momencie naprawdę dużo zmienia. A każde udostępnienie pomaga mi docierać z rzetelną wiedzą do kolejnych Rodziców.

    WhatsApp → Facebook →
    13 komentarzy
    spłaszczenie główki
    • zdenerwowana kobieta
      Pomieszanie z poplątaniem… Prawy bucik na lewą nóżkę!

    • Cofnięta rączka na brzuszku
      Cofnięta rączka w leżeniu na brzuszku? Zobacz co może pomóc!

    13 komentarzy

  • Reply Anna at

    Niestety muszę przyznać, że ile specjalistów tyle opinii. Nie ma jednej słusznej opcji, każdy koncentruje się na swojej wąskiej dziedzinie. Ortopedzi zalecają noszenie przodem! Jak pokazałam sposób noszenia zalecany przez fizjoterapeutów naszej pani doktor na wizycie kontrolnej bioderek, powiedziała że to błąd i że nie rozumie takich zaleceń. I bądź tu mądry…

  • Reply Natalia at

    Jak bardzo żałuję, że nie przeczytałam tego wcześniej i że nikt nie powiedział mi jak nosić i podnosić dziecko… Córka 4,5 miesiąca ma wszystkie problemy dotyczące górnej części ciała – zaciśnięte łapki, problem z podniesieniem ich w leżeniu na plecach, uciekająca lewa rączka w leżeniu na brzuchu. Od tygodnia się rehabilitujemy, ćwiczymy w domu. A co z noszeniem w chuście? Bo ciężko ją wyeliminować, w ciągu dnia inaczej nie zaśnie, a potem mowy nie ma o ćwiczeniach z marudzącą niewyspaną dziewczynką.

  • Reply Anka Cyranka at

    Jak zwykle trafione w sedno i super jasno wyjaśnione. Dziękuję! Moja córa (6,5 miesiąca) jest niestety tak przyzwyczajona do zasypiania, staram się to korygować zaokrąglając miednicę. A patrzy zawsze w jedną stronę przy takim usypianiu. Pocieszam się, że kiedy ją odkładam, to raz na jedną, raz na drugą stronę i nie protestuje 🙂 No i pięknie się rozwija, na szczęście dosyć szybko trafiłam na Pani bloga. Jest najlepszy <3

  • Reply moni at

    Przypadkowo na allegro znalazłam to: https://allegro.pl/oferta/siedzisko-dla-malych-dzieci-i-niemowlat-niemowlaka-7828990351 i zmroziło mnie – 0+ ???? Jest możliwość byś napisała o takich „wynalazkach”?

  • Reply Chris at

    Tp proszę obejrzeć plakaty wiszące w przychodniach ortopedycznych pokazujące jak trzymać dziecko. Pokazują że tylko przodem do rodzica. Główka powinna być asekurowana a nie przyciskana. Proszę swoje artykułu konfrontować z odmiennymi tezami. Ja też mogę napisać artykuł powołując się na jakieś zmiany u dziecka i też 100 rodziców uzna że źle robili bo u ich dzieci to właśnie występuje.

  • Reply Ewelina at

    Witam,
    Ogromnie cieszę się, że trafiłam na ten artykuł bo moja córka jest niestety potwierdzeniem. Często jest noszona w ten sposób, oboje z mężem nosimy Ją po swojej prawej stronie. Czy w tej sytuacji kiedy potwierdza się co Pani napisała konieczna jest konsultacja i ćwiczenia z fizjoterapeutą ? Czy możemy sami to „wyrównać” w jakiś sposób? Córka ma skończone 3 miesiące.
    Pozdrawiam

  • Reply Weronika at

    A co kiedy syn ulewa jak tylko ułożę go w innej pozycji? Często musimy go tak nosić nawet i pół godziny bo próba przyjęcia pozycji prawidłowej kończy się buzią pełną pokarmu i ulewaniem 🙁

    • Reply Adrian at

      Trafne pytanie. Też mamy z tym problem.

    • Reply Monika at

      Mamy dokładnie to samo. Córce praktycznie nie zamyka sie zwieracz przełyku i każde „ścisnięcie” brzuszka przy podwijaniu miednicy, pozycji fasolki itd kończy się ulaniem. Po jedzeniu minimum godzina noszenia w pionie, leżenie na plecach/brzuszku nawet po 2 godzinach od posiłku to znowu ulanie i wybuch złości … jak pomóc takiemu maluchowi prawidlowo sie rozwijać?

      • Reply Paulina at

        Unikaliśmy noszenia synka przodem do nas jak ognia, bo nas fizjoterapeutki na szkole rodzenia straszyły przed pionizacją dziecka właśnie że względu na ucisk na kręgosłup. Niestety od 10 dnia życia synek zaczął bardzo ciężko kolkować. W pozycji fasolki nie chciał w ogóle leżeć, mogliśmy nosić go jedynie na boku. Na pomoc przyszła na szczęście moja kuzynka fizjoterapeutka, która wytłumaczyła różnicę między pionizowaniem a prawidłowym noszeniem. I tak, właśnie zaczęłam nosić naszego szkraba przodem do siebie (u męża tej pozycji nie akceptuje 😉)! Nie w pokazany na zdjęciach sposób, lecz z podwiniętymi nóżkami, co w efekcie powodowało, że kręgosłup wyginał się w literkę „C”, nie był wyprostowany. Przecież w identyczny sposób syn układa się w polecanych również przez Panią chustach! Synek bardzo polubił ten sposób noszenia, czuł moje ciepło, co zmniejszało jego ból brzuszka. Obecnie nasz trzymiesięczny człowiek już nie chce być tak noszony, interesuje go świat przed nim, na wtulanie się w mamusię pozwala jedynie, gdy padnięty chce zasnąć.

    • Reply Kinga at

      A czy mozna prosic o inne sposoby noszenia ??

      • Reply Joanna at

        Dołączam się do prośby:)

  • Reply Starszy maluch at

    A jak nosić roczne dziecko?

  • Odpowiedź Anuluj

    Podziel się swoim doświadczeniem ❤️

    Masz podobne doświadczenia ze swoim Maluszkiem? Napisz kilka słów. Twój komentarz może być cenny także dla innych Rodziców.

O mnie

 

 

Nazywam się Małgorzata Paleczny. Jestem pełnoetatową żoną, mamą i fizjoterapeutą. Kocham to, co robię i choć moja doba nigdy się nie kończy, postanowiłam założyć bloga.

 

Piszę o rozwoju psychoruchowym dziecka od narodzin, pokazuję sposoby na jego wspieranie, a także opowiadam historie z barwnego życia naszej siedmioosobowej rodziny 😉

Współtworzę cenione przez tysiące Rodziców, zdrowe materace dla dzieci i niemowląt – Fizjomax

 

Wpisy mają charakter informacyjny i nie zastąpią wizyty u fizjoterapeuty, dlatego nie udzielam porad on-line.

[autopromocja]

DOŁĄCZ DO MOJEGO ROZWOJOWEGO NEWSLETTERA!

ZAPISZ SIĘ

WSPIERAJĄCE ZABAWY KROK PO KROKU I W JEDNYM MIEJSCU? SPRAWDŹ FIZJO-BABY-GIMNASTYKA!

ZOBACZ

FizjoMAX – zdrowy i przebadany materac dla niemowlaka (0 – 3/5 lat)

ZOBACZ MATERAC DLA NIEMOWLAKA

FizjoMAX – zdrowy i przebadany materac dla juniora (2 – 19 lat)

ZOBACZ MATERAC DLA JUNIORA
ZOBACZ
ZOBACZ
ZOBACZ
  • Home
  • Blog
  • O mnie
  • Sklep
  • Materace Fizjomax
  • Na prezent 🎁
  • Logowanie do Kursów i ebooków
  • Polityka prywatności

© 2026 Mama Fizjoterapeuta. Wszelkie prawa zastrzeżone.