No właśnie…
O co chodzi z tą Przyjazną Pielęgnacją?
Co to właściwie jest? Czy naprawdę trzeba wiedzieć, jak podnosić niemowlę, jak je odkładać, nosić czy przewijać? Czy bez tego można dziecku zaszkodzić?
Przecież nasi Rodzice raczej nie analizowali każdego ruchu podczas zmiany pieluchy i… jakoś żyjemy. 😉
I tutaj od razu Cię uspokoję.
Przyjazna Pielęgnacja nie jest zestawem zasad, które trzeba wykonywać idealnie. Nie jest też kolejną rzeczą, którą młody Rodzic powinien dopisać sobie do listy „muszę”.
A jednak uważam, że naprawdę warto ją poznać. I wcale nie dlatego, że od tej pory każde podniesienie Maluszka ma wyglądać jak fragment instruktażowego filmu.
Chodzi o to, że kiedy zaczynamy rozumieć, co dzieje się z ciałem dziecka podczas zwykłych codziennych czynności, nagle dostrzegamy w nich znacznie więcej.
I właśnie o to w Przyjaznej Pielęgnacji chodzi.
Czy Przyjazna Pielęgnacja jest konieczna?
Oczywiście, że NIE.
Od braku „Przyjaznej Pielęgnacji” się nie umiera.
Doskonałym przykładem jesteśmy pewnie my sami. Wielu z nas spędziło pierwsze tygodnie, a czasem miesiące życia szczelnie zawiniętych w becik.
Dzisiaj wiemy jednak znacznie więcej.
Wiemy chociażby, że rozwijające się bioderka potrzebują swobody ruchu, dlatego sposób, w jaki podchodzimy do pielęgnacji niemowląt, także się zmienia.
I dokładnie tak samo jest z podnoszeniem, odkładaniem, noszeniem czy przewijaniem.
Można zrobić to po prostu jakoś.
Można mechanicznie zmienić pieluchę, przebrać dziecko, podnieść je z maty i odłożyć do łóżeczka.
Ale można również wykorzystać te same kilkadziesiąt zwyczajnych sytuacji w ciągu dnia, żeby dać Maluszkowi więcej czasu na reakcję, więcej poczucia bezpieczeństwa i więcej okazji do własnej aktywności.
Bez dodatkowych ćwiczeń czy organizowania specjalnej godziny na „wspieranie rozwoju”.
I chyba właśnie dlatego tak bardzo lubię Przyjazną Pielęgnację. Co więcej… udowodniono, iż poinstruowanie Rodziców o tym, jak zachęcać malucha do aktywności znacząco zmniejsza ryzyko pojawienia się spłaszczenia główki (1).
To trochę tak, jak z pierwszym tańcem… Przecież można zatańczyć bez przygotowania i wesele będzie trwało dalej, a jednak… zwracamy uwagę na to, żeby się do niego przygotować – żeby nie był JAKIŚ, ale wyjątkowy! 🙂
Czym właściwie jest Przyjazna Pielęgnacja niemowlęcia?
Najprościej?
To sposób podnoszenia, odkładania, noszenia, przebierania czy zmiany pieluchy, który bierze pod uwagę możliwości dziecka i jest zgodne z jego naturalnym rozwojem.
Dziecko przychodzi na świat całkowicie od nas zależne.
Nie potrafi jeszcze kontrolować swojego ciała tak jak starsze niemowlę. Nie zna swojego ciała tak jak my. Nie wie jeszcze, że te małe dłonie, które czasem przypadkiem pojawiają się przed jego oczami… należą właśnie do niego.
Dopiero się tego wszystkiego uczy.
A uczy się przez doświadczenia.
I właśnie dlatego codzienność ma znaczenie.
To, czego Maluszek doświadcza raz, jest po prostu pojedynczym doświadczeniem.
Ale to, czego doświadcza każdego dnia, wielokrotnie, podczas podnoszenia, odkładania, noszenia, przewijania czy zabawy… zaczyna tworzyć pewien powtarzalny wzorzec.
Nie oznacza to, że jeden „nieidealny” ruch cokolwiek zepsuje. Nie o to tutaj chodzi.
Przyjazna Pielęgnacja nie oznacza, że musisz wszystko robić idealnie.
To jest chyba jedna z najważniejszych rzeczy, które chcę Ci tutaj zostawić.
Dziecko nie potrzebuje Rodzica, który przez cały dzień zastanawia się, czy właśnie ustawił jego miednicę pod odpowiednim kątem.
Potrzebuje Rodzica, który poczuje jego ciało. I będzie potrafił czasem zwolnić. Pozwoli też na samodzielną aktywność.
Przyjazna Pielęgnacja nie polega więc na nauczeniu się kilkunastu „chwytów”.
Znacznie ważniejsze jest zrozumienie kilku prostych zasad.
Dla mnie szczególnie ważne są te trzy.
1. Najpierw poczucie bezpieczeństwa
To absolutny priorytet.
Jeśli chcemy myśleć o swobodnym rozwoju dziecka, musimy pamiętać, że Maluszek potrzebuje czuć się bezpiecznie.
Noworodek nie potrafi jeszcze dobrze ustabilizować swojego ciała. Jego kontrola tułowia dopiero się rozwija, a układ nerwowy nadal dojrzewa.
Dlatego gwałtowne ruchy, nagła utrata podparcia czy szybka zmiana pozycji mogą wywoływać zupełnie inną reakcję niż spokojny, przewidywalny ruch.
I czasami właśnie wtedy Rodzic mówi:
„On cały się napina!” albo: „Moje dziecko chyba ma wzmożone napięcie mięśniowe”.
Tymczasem samo usztywnienie czy prężenie nie pozwala nam jeszcze ocenić napięcia mięśniowego.
Więcej o tym przeczytasz tutaj:
Napięcie mięśniowe u niemowlaka. Obniżone, wzmożone… o co właściwie chodzi?
Co możemy zrobić w codzienności?
Przede wszystkim zwolnić.
Podnosić dziecko spokojnie. Dawać mu czas na dostosowanie się do zmiany pozycji. U najmłodszych Maluszków nie odbierać gwałtownie całej powierzchni podparcia.
I nie chodzi o to, że istnieje jeden jedyny „prawidłowy” sposób podnoszenia dziecka, tylko o, że ruch, w którym dziecko czuje się bezpiecznie, daje mu zupełnie inne możliwości niż ruch, na który jego ciało odpowiada przede wszystkim reakcją obronną.
2. Maluszek dopiero poznaje swoje ciało
Gdybym poprosiła Cię teraz, żebyś opisała swoje ciało, bez większego zastanowienia powiedziałabyś:
mam głowę, tułów, dwie ręce, dwie nogi.
Wiesz też, że możesz połączyć dłonie przed sobą. Dotknąć jedną ręką drugiej. Podrapać się po plecach. Spojrzeć na swoje stopy.
Dla Ciebie to oczywiste.
Dla noworodka… jeszcze nie.
Pomimo że jego ciało składa się dokładnie z tych samych „elementów”, Maluszek dopiero tworzy swoją własną mapę ciała.
Z czasem zaczyna zauważać ręce.
Łączy je w linii środkowej.
Kieruje je do buzi.
Sięga nimi w stronę zabawki.
Odkrywa kolana, podudzia, a w końcu stopy.
I właśnie tutaj zwykła pielęgnacja daje nam mnóstwo możliwości.
Podczas podnoszenia, odkładania czy noszenia możemy pamiętać o naprzemienności.
Nie robić wszystkiego ciągle przez ten sam bok.
Dawać dziecku okazję do doświadczania obu stron ciała.
Pozwalać rączkom spotykać się bliżej linii środkowej.
Nie zabierać Maluszkowi możliwości patrzenia na własne dłonie…
I nie chodzi o „ćwiczenie symetrii”, tylko o tworzenie warunków, w których dziecko może samodzielnie odkrywać swoje ciało.
Czy podczas takiego podnoszenia trzeba zmieniać strony?
Zdecydowanie tak! Tutaj pojawia się kolejna ważna rzecz: różnorodność.
Jeżeli codziennie kilkanaście razy podnosimy dziecko dokładnie w ten sam sposób i zawsze przez tę samą stronę, dostarczamy mu bardzo podobnego doświadczenia.
A przecież ciało Maluszka ma dwie strony.
Dlatego podczas zwykłej codzienności warto pamiętać o naprzemienności.
Nie musisz liczyć:
„teraz trzy razy prawa, trzy razy lewa”. 😉
Po prostu postaraj się, żeby życie dziecka nie odbywało się wyłącznie po jednej stronie.
3. Pielęgnacja może wykorzystywać to, czego dziecko i tak będzie się uczyło
I tutaj dochodzimy do mojej ulubionej części.
Wisienka na torcie. 🍒
Rozwój dziecka ma pewien kierunek.
Najpierw Maluszek stopniowo zdobywa kontrolę głowy, uczy się skupiać wzrok, coraz lepiej organizuje ciało wokół linii środkowej.
Później zaczyna przenosić ciężar ciała na boki.
Sięga do ud, kolan, podudzi, stóp.
Pojawiają się coraz wyraźniejsze rotacje.
W pierwszym półroczu przygotowuje się również do jednej z bardzo ważnych zmian pozycji: obrotu z pleców na brzuch.
A dalej?
Dąży do coraz większej samodzielności.
Pełza, przyjmuje pozycję czworaczą, siada, czworakuje, wstaje i w końcu chodzi.
I zwróć uwagę na jedną rzecz.
Zmiany pozycji bardzo często wykorzystują rotację i obrót.
Nie przechodzimy przez całe życie „na wprost”.
Nasze ciało skręca się, przenosi ciężar, wydłuża jedną stronę, obciąża drugą.
I dokładnie takie elementy możemy wykorzystywać podczas zwykłej pielęgnacji.
Każdy, kto choć raz był w ciąży lub miał jakikolwiek problem z kręgosłupem, doskonale wie o czym mówię… Dobrym przykładem będzie… wstawanie z łóżka… Z dużym brzuchem lub bolącymi plecami bardzo trudno wstać na wprost… Czasami to niemalże niemożliwe… Za to przetoczenie się na boczek i dopiero wtedy przejście do siadu i stania, to już inna sprawa.;) Życie czasami naprawę uczy pokory i… przypomina o prawidłowych wzorcach 😉
A co z noszeniem niemowlęcia?
Noszenie jest częścią Przyjaznej Pielęgnacji, ale samo w sobie jest już tak dużym tematem, że nie chcę wciskać tutaj kilkunastu pozycji.
Bo tutaj pojawiają się kolejne pytania:
Czy można nosić noworodka pionowo?
Jak wygląda pozycja fasolki?
Co z noszeniem przodem do świata?
Czy trzeba cały czas zmieniać stronę?
Jak układać miednicę?
Co z rączkami?
A chusta?
Dlatego przygotowałam osobny przewodnik:
Jak nosić niemowlę? Pozycje do noszenia i wskazówki fizjoterapeuty →
Jak układać niemowlę w codzienności?
Podobnie jest z układaniem.
Maluszek nie spędza całego dnia tylko w jednej pozycji.
Podczas aktywności poznaje swoje ciało na plecach, stopniowo oswaja leżenie na brzuszku, może też doświadczać pozycji bocznej.
Każda z tych pozycji daje mu trochę inne możliwości.
I znowu: nie chodzi o tworzenie harmonogramu:
9:00 plecy
9:15 bok
9:30 brzuszek.
😉
Chodzi o różnorodność.
Jeżeli interesuje Cię pozycja boczna, tutaj znajdziesz osobny wpis:
Czy niemowlę można układać na boczku?
A temat leżenia na brzuszku warto potraktować jeszcze szerzej, bo sposób, w jaki wygląda tummy time, zmienia się bardzo mocno w kolejnych miesiącach życia.
Czy Przyjazna Pielęgnacja może „naprawić” napięcie, asymetrię albo inne trudności?
Nie traktowałabym jej w ten sposób.
Przyjazna Pielęgnacja nie zastępuje diagnozy ani terapii, kiedy dziecko rzeczywiście jej potrzebuje.
Nie jest też magicznym zestawem ruchów na asymetrię, napięcie czy refluks.
Może natomiast sprawić, że codzienność będzie lepiej dopasowana do aktualnych możliwości Maluszka.
A ponieważ podnosimy, nosimy, odkładamy czy przewijamy dziecko naprawdę wiele razy każdego dnia… te małe rzeczy po prostu mają znaczenie.
Jeżeli coś w rozwoju Twojego dziecka zwraca Twoją uwagę, warto spojrzeć szerzej niż na jeden pojedynczy objaw.
Na stronie 0–6 miesięcy zebrałam również najczęstsze pytania dotyczące napięcia mięśniowego, asymetrii, kontroli głowy, podporu, prężenia czy wrażliwości.
Czy muszę więc nauczyć się Przyjaznej Pielęgnacji „krok po kroku”?
Możesz.
Ale najpierw chciałabym, żebyś zapamiętała coś ważniejszego.
Przyjazna Pielęgnacja nie jest choreografią.
Nie chodzi o to, żeby nauczyć się jednego sposobu podnoszenia dziecka i wykonywać go identycznie przez pół roku.
Dziecko się zmienia.
To, czego potrzebuje noworodek, nie będzie dokładnie tym samym, czego potrzebuje aktywny pięciomiesięczny Maluszek.
Dlatego zamiast zapamiętywać wyłącznie „ruch ręki numer 1, ruch ręki numer 2” warto nauczyć się patrzeć na dziecko.
Czy czuje się bezpiecznie?
Czy ma przestrzeń na własną aktywność?
Czy doświadcza obu stron ciała?
Czy nie robimy za niego więcej, niż potrzebuje?
Czy sposób, w jaki mu pomagamy, nadal pasuje do jego aktualnego etapu rozwoju?
I wtedy naprawdę zaczyna się robić ciekawie.
Bo nagle zwykła zmiana pieluchy przestaje być tylko zmianą pieluchy.
Podnoszenie z maty nie jest tylko transportem z punktu A do B.
A noszenie przestaje być próbą znalezienia jednej „idealnej pozycji”.
Zaczynamy widzieć dziecko.
Nie zestaw instrukcji.
I chyba właśnie dlatego po tylu latach nadal tak bardzo lubię Przyjazną Pielęgnację.
PRZYJAZNA PIELĘGNACJA KROK PO KROKU
Inaczej wspieramy noworodka, inaczej aktywnego półrocznego Maluszka
Wraz z rozwojem dziecka zmienia się jego kontrola ciała, aktywność i to, ile naszej pomocy naprawdę potrzebuje. Dlatego w moich kursach Przyjazna Pielęgnacja jest podzielona według wieku i aktualnych możliwości Maluszka.
Znajdziesz w nich nie tylko Przyjazną Pielęgnację, ale cały etap rozwoju dziecka: rozwój krok po kroku, codzienne wspieranie Maluszka i zabawy dopasowane do jego wieku oraz umiejętności.
Maluszek potrafi coraz więcej → Ty możesz pomagać coraz mniej.
0 – 3 MIESIĄCE
Przyjazna Pielęgnacja, rozwój i wspierające zabawy dla najmłodszych Maluszków, które potrzebują jeszcze dużo naszego podparcia.
Zobacz Paczuszkę Okruszka →
4 – 7 MIESIĘCY
Rozwój, Przyjazna Pielęgnacja i zabawy dla coraz bardziej aktywnego Maluszka, który sięga, przenosi ciężar, obraca się i działa coraz bardziej samodzielnie.
Zobacz Kuferek Odkrywcy →
🎁 Kupujesz dla kogoś? Te materiały możesz również podarować w formie vouchera. Zobacz opcje prezentowe →
Zobacz wszystkie materiały dla niemowląt →
Małe rzeczy naprawdę mają znaczenie.
Ale nie dlatego, że musimy robić je perfekcyjnie, tylko dlatego, że powtarzamy je każdego dnia. ❤️
*Wpisy mają charakter wyłącznie informacyjny i nie zastąpią wizyty u fizjoterapeuty ani innego specjalisty, dlatego wszelkie wątpliwości koniecznie skonsultuj z osobą, która ma okazję zbadać Twoje dziecko. Dla dobra Twojego Maluszka nie udzielam porad on-line.
Data pierwszej publikacji: 12.09.2019r.
Data najnowszej aktualizacji: 09.08.2026r.