Close Sidebar close
mamafizjoterapeuta
  • Home
  • Blog
  • O mnie
  • Sklep
  • Materace Fizjomax
  • Instagram
  • Facebook
  • Kawa

  • Home
  • Blog
  • O mnie
  • Sklep
  • Materace Fizjomax
  • Instagram
  • Facebook
  • Kawa
mamafizjoterapeuta
🇵🇱 🇬🇧
mamafizjoterapeuta
    W oczekiwaniu na dziecko

    TORBA DO SZPITALA. CZĘŚĆ 3. CO I JAK SPAKOWAŁAM DLA SIEBIE?

    pakowanie torby porodowej

    Ostatnia aktualizacja: 28 sierpnia 2025

    Postaw kawę

    Czy wiesz, że… już prawie to mamy? Dzisiaj trzeci i ostatni z wpisów o tym, co i… JAK spakować do torby porodowej. Tym razem zajmiemy się tym, co może przydać się świeżo upieczonej Mamie. Będą rzeczy, które standardowo wymieniane są na podobnych listach, ale też podzielę się z Tobą tym, co okazało się pomocne dla mnie, a często nie jest wymieniane w takich zestawieniach.

    • Pierwszy z wpisów (o pakowaniu tego, co przyda się na czas przyjęcia do szpitala i sam poród) znajdziesz tutaj: >>>SPRAWDŹ<<<
    • Drugi z nich (o akcesoriach dla Maluszka) to ten: >>>SPRAWDŹ<<<

    To co, startujemy?

    NA CZAS PO PORODZIE PAKUJĘ DLA SIEBIE:

    pakowanie torby porodowej
    • 3 bawełniane koszule do karmienia,
    • 2 – 3 wygodne biustonosze do karmienia,
    • majtki poporodowe – zwracam uwagę na to, aby były przewiewne, siateczkowe. Ja zabieram 5 sztuk majtek jednorazowych i 2 sztuki wielorazowych.
    • podkłady porodowe na łóżko (szpital, w którym będę rodziła je zapewnia, ale awaryjnie pakuję 3 sztuki – mogą przydać się też dla Maluszka, kiedy np. będę chciała zabrać go do swojego łóżka i zmienić pieluszkę.😊)
    • podpaski poporodowe (szpital, w którym rodzę je zapewnia, ale pakuję jedno opakowanie swoich),
    • ręczniki (1 duży – kąpielowy, 1 mniejszy i 1 do rąk)
    • 2 pary skarpet,
    • ładowarka do telefonu – o niej chyba nie muszę pisać zbyt wiele, wiadomo, że się przyda. 😉
    • kosmetyki
    zawartość torby porodowej
    zawartość torby porodowej

    Jeśli chodzi o kosmetyki, to to zawsze była dla mnie największa zmora… 🙈 Jak tutaj zapakować wszystko, co może się przydać do jednej i to na dodatek… niezbyt dużej kosmetyczki?

    Z pomocą przyszły mi małe zestawy podróżne, ale tym razem, postawiłam dodatkowo na małe pojemniczki z Rossmanna (znalazłam je właśnie w dziale z miniaturowymi kosmetykami).

    Przekładam do nich swoje ulubione kosmetyki i… gotowe! Wszystko mieści się wygodnie w jednym miejscu. 😊

    Jeśli chodzi o to, z jakich kosmetyków korzystam, to nigdy nie używałam takich, o mocnych zapachach, dlatego to nie wymaga ode mnie jakichś drastycznych zmian, ale… w okresie okołoporodowym zwracam szczególną uwagę na to, aby były to rzeczy łagodne i naturalne.

    Taki Maluszek będzie najszczęśliwszy, kiedy po prostu będzie czuł zapach mamy! 😊

    Oprócz standardowych kosmetyków zabieram też małą maść lanolinową Purelan- to była dla mnie zawsze nieoceniona pomoc przy bolesnych brodawkach…

    Kosmetyczka do torby porodowej
    Moja kosmetyczka pamięta jeszcze czasy Tadzia. Jest fajna, bo ma sporo przegródek, które ułatwiają posegregowanie potrzebnych rzeczy. Wiem, gdzie co mam. 🙂
    Kosmetyczka z haczykiem do torby porodowej
    Dzięki haczykowi, można ją wygodnie powiesić. 🙂
    Kosmetyczka do torby porodowej - zawartość
    Kosmetyczka do torby porodowej - zawartość
    Kosmetyczka do torby porodowej - zawartość
    Kosmetyczka do torby porodowej - zawartość
    Do tej kieszonki pakuję 1-2 podpaski + majtki poporodowe. dzięki temu nie muszę za każdym razem pamiętać, aby idąc do łazienki dodatkowo zabierać je ze sobą.

    Zabieram ze sobą też kilka być może „nieoczywistych” rzeczy. Jakich?

    MOJE AKCESORIA

    pakowanie torby porodowej
    • KUBEK I SZTUĆCE

    Oczywiście nie zawsze było to na mojej wyprawkowej liście, ale tym razem chcę mieć je swoje.

    • LAKTATOR

    To rzecz, która oczywiście nie jest czymś obowiązkowym, bo… tak naprawdę, kiedy rodzisz pierwszego Maluszka to nie do końca wiesz jeszcze CZY w ogóle będziesz takiego potrzebować, a jeśli tak, to JAKI laktator spełni Twoje oczekiwania, ale ja mam jeszcze z czasów, kiedy używałam go przy okazji narodzin Tadzia, więc zabieram go ze sobą!

    • PILNICZEK DO PAZNOKCI

    Przyznam, że to moja obsesja od czasu pierwszego porodu, kiedy… oczywiście go nie miałam. Co prawda później wcale się nie przydawał, ale pamiętam, jak po narodzinach pierwszego dziecka ułamał mi się paznokieć… To było takie denerwujące… Pilniczek zajmuje niewiele miejsca, więc od tamtego czasu… zabieram go ze sobą. 😊

    • OPASKA NA OCZY DO SNU

    Od jakiegoś czasu zauważyłam, że światło sprawia, że zaczynam się wybudzać. Dlatego jakiś czas temu zainwestowałam w opaskę na oczy i już się z nią nie rozstaję. Zabieram ją i tym razem do szpitala. 😉

    • SONDA DO KARMIENIA + STRZYKAWKA

    Być może Ty nie doświadczysz takich trudności, ale ja miałam je już tak wiele razy, że… wolę się na nie przygotować. 😊 W moim przypadku „rozkręcanie” laktacji to długa i żmudna droga… Za każdym razem, moje Maluchy w samych początkach musiały być troszkę dokarmiane. A w związku z tym, że zależy mi, aby odbywało się to przy piersi, zaopatrzyłam się w taki oto zestaw startowy. 😉

    To sonda do karmienia niemowląt CH06 i strzykawka o pojemności 20ml. Sondę można wsunąć w kącik ust Maluszka, kiedy ten przystawiony jest do piersi i… mamy upieczone dwie pieczenie na jednym ogniu. Pierś jest pobudzana, a Maluch… w razie konieczności dokarmiony. 😊

    Sondy kupowałam gdzieś w sieci, niestety nie zawsze są dostępne w aptekach stacjonarnych.

    Podobny, choć bardziej zaawansowany system opracowała firma Medela (system SNS), warto zerknąć. 😊

    karmienie piersią
    • ZESZYT/ COŚ DO CZYTANIA

    W związku z tym, że bardzo lubię czytać, a najlepsze pomysły przychodzą mi zawsze w najmniej przewidywalnych momentach, zabieram ze sobą mały, lekki zestaw – książka + ewentualnie zeszyt na luźne zapiski.

    • SŁUCHAWKI

    Co prawda nie planuję jakichś długich, telefonicznych debat, ale dzięki nim, kiedy będę rozmawiać z mężem, nie będę musiała trzymać telefonu przy uchu.

    • DŁUGOPIS

    Przydaje się, kiedy trzeba wypełnić ankietę czy podpisać dokumenty…

    • MASECZKI

    To coś, co pakuję po raz pierwszy. Nie mam pojęcia jak kwestia maseczek będzie wyglądała ”w realu”. 😉

    • NAKŁADKI NA TOALETĘ

    Oczywiście rzecz, która nie jest niezbędna, ale… jak dla mnie… warto mieć.

    • KAPCIE – co prawda będę miała ze sobą klapki pod prysznic, ale zabieram ze sobą też najzwyklejsze, jednorazowe kapcie. Nie będzie mi ich później żal wyrzucić. Zajmują mało miejsca, a mogą się przydać.
    • RĘCZNIK PAPIEROWY – naprawdę potrafi się przydać! Ja, zamiast zabierania całej rolki, składam sobie dłuuugi kawałek w kosteczkę i pakuję do woreczka strunowego – jest wtedy płaski i zajmuje mniej miejsca. Może leżeć na szafce i się nie przewraca. 🙂
    • KARTECZKA DO ZDJĘCIA „CZEŚĆ, JUŻ JESTEM” – zawsze lubiłam uwieczniać na zdjęciach to, jak zmienia się Maluch w poszczególnych miesiącach, a często łapałam się na tym, że brakowało mi właśnie tych pierwszych zdjęć. Mam nadzieję, że tym razem będzie inaczej. Co prawda taką karteczkę zabieram pierwszy raz, nie mam pojęcia czy wykorzystam, ale będę się starać. Zwykle zdjęcie „cześć, już jestem” udawało mi się robić, jak było już widać, że okres noworodkowy bezpowrotnie upłynął… (moje rozwojowe karty do zdjęć znajdziesz tutaj (są aktualnie w fajnej promocji) >>>ZOBACZ<<<)
    • PRZEKĄSKI?

    Szpital, w którym będę rodzić zapewnia wodę, więc tego już nie muszę pakować, natomiast przekąski… mogą się przydać.

    Myślę, że tutaj warto pomyśleć o swoich własnych preferencjach.

    Ja po porodach miałam niesamowitą ochotę na biszkopty, żurawinę i prażonego słonecznika… To jest coś, co zabieram ze sobą i tym razem! 😊

    A CO Z WKŁADKAMI LAKTACYJNYMI?

    Ja jestem na nie absolutnie obrażona, bo raczej należę do osób, którym „się nie przelewa” (a jeśli już, to dopiero po jakichś 10 dniach…) 😉, ale Tobie oczywiście mogą się przydać, więc… jeśli czujesz taką potrzebę, to zapakuj!

    zawartość torby porodowej
    pakowanie torby porodowej

    NO DOBRZE… A JAK TO W TAKIM RAZIE ZMIEŚCIĆ DO WALIZKI?

    Moja walizka nie jest duża. To walizka o wymiarach: 60cm (wysokość) x 40cm (szerokość) x 24cm (głębokość)

    To, co tylko się da, pakuję do takich, o jakich wspominałam poprzednio, woreczków strunowych i podpisuję. Do walizki wkładam wszystko w takiej kolejności, aby rzeczy, które przydadzą się najwcześniej, były najbliżej pod ręką.

    Rzeczy, które przydadzą się na sam czas porodu wkładam do osobnej torby tak, aby jednym ruchem można było je wyciągnąć.

    I… to wszystko!

    Zakładając, że ubranie, które założysz na przyjazd do domu masz już przygotowane (pisałam o tym w poprzedniej części >>>SPRAWDŹ<<<)… można uznać, że pakowanie za Tobą!

    Teraz nie pozostaje więc nic innego, jak czekać, kiedy nadejdzie ta wielka chwila i Maluszek postanowi pojawić się na świecie!

    Ps. Pamiętaj, że to, o czym tutaj napisałam, dotyczą mojej torby porodowej. Myślę, że kiedy zaczniesz pakować swoją, dobrze będzie sprawdzić co proponuje w tej kwestii szpital, w którym zamierzasz rodzić. Zastanów się też nad własnymi potrzebami i preferencjami. 🙂

    Jeśli czytasz ten wpis i pakowanie torby porodowej już za Tobą, podziel się proszę swoimi spostrzeżeniami! Może masz jakieś fajne, sprawdzone patenty, które mogą przydać się innym? Komentarze są do Twojej dyspozycji!

    DO POBRANIA:

    Checklista: Co zapakować do torby porodowej

    Pobierz dla siebie lub podeślij znajomym w prezencie!

    POBIERZ

    Przed pakowaniem upewnij się czy szpital, w którym planujesz rodzić nie zapewnia przypadkiem części z tych rzeczy. 🙂

    Każdy maluch jest inny – a Twoje doświadczenia są bezcenne! Podziel się swoją opinią pod tym wpisem.

    [autopromocja]

    Twój Maluszek niebawem pojawi się na świecie? Pomyśl o tym, by wspierać Jego rozwój… NATURALNIE! Wszystkie najważniejsze rzeczy, prosto, praktycznie i… KROK PO KROKU, znajdziesz w moim Kursie on-line!

    Kurs, w którym opowiem Ci o wszystkim tym, co najważniejsze w rozwoju maluszka od narodzin do końca trzeciego miesiąca życia.

    Dowiesz się czego się spodziewać i co powinno zapalić pomarańczową lampkę.

    Nauczysz się jak wspierać naturalny rozwój maluszka podczas codziennych zabaw i pielęgnacji – wszystko bez pośpiechu i presji.

    SPRAWDŹ KURS 0-3

    Kurs, dzięki któremu dowiesz się jak przebiega rozwój maluszka od początku czwartego do końca siódmego miesiąca życia i co powinno zapalić pomarańczową lampkę.

    Nauczysz się jak podczas codziennej pielęgnacji i zabaw dbać o rozwój psychoruchowy dziecka, które staje się już coraz bardziej ciekawe świata.

    Wszystko w przystępnej formie i krok po kroku – tak, aby wdrożenie tych wskazówek w życie było czystą przyjemnością.

    SPRAWDŹ KURS 4-7

    Kurs, w którym opowiem Ci o najważniejszych umiejętnościach, które powinien osiągnąć maluszek w tym wieku.

    Dowiesz się jakie są czerwone flagi fizjoterapeutyczne i nauczysz, na co zwracać uwagę podczas codziennych zabaw i pielęgnacji.

    SPRAWDŹ KURS 8-18

    Moje kursy i e-booki możesz zakupić również w formie VOUCHERA i podarować w prezencie przyszłym lub świeżo upieczonym Rodzicom!

    Wystarczy, że po dodaniu produktu do koszyka, zaznaczysz opcję „KUPUJĘ NA PREZENT”

    CHCĘ KUPIĆ NA PREZENT
    MAŁE RZECZY MAJĄ ZNACZENIE

    Znasz Mamę, której ten wpis może przynieść trochę więcej spokoju? ❤️

    Podeślij jej link. Czasem jedna dobra informacja trafiona w odpowiednim momencie naprawdę dużo zmienia. A każde udostępnienie pomaga mi docierać z rzetelną wiedzą do kolejnych Rodziców.

    WhatsApp → Facebook →
    7 komentarzy
    • wyprawka do szpitala dla dziecka
      TORBA DO SZPITALA. CZĘŚĆ 2. CO I JAK SPAKOWAŁAM DLA MALUSZKA?

    • wzmożone napięcie mięśniowe
      CZY… „WZMOŻONE” NAPIĘCIE MIĘŚNIOWE MOŻE MIEĆ WPŁYW NA POSTAWĘ CIAŁA DZIECKA W PRZYSZŁOŚCI?

    7 komentarzy

  • Reply Ara at

    Właśnie rozkmniałam co z tym ręcznikiem, bo szpital każe zabrać, a ja WIEM, żę mi ta rolka zaraz by spadła na ziemię i tyle z tej jednorazowej higieny by było. Kiedyś były papierowe ręczniki z kartonie, jak chusteczki, ale już nie ma. Więc bardzo dziękuję za tą poradę, pozdrawiam Całą Rodzinę!

  • Reply Kasia at

    Mi się przydały czopki glicerynowe do załatwienia potrzeby w toalecie 😉

  • Reply Ania at

    Poduszka do karmienia:) i laurka od starszaków ❤️

  • Reply Mart. at

    U mnie super sprawdziły się ręczniki jednorazowe (ja miałam Seni) – nie ryzykowałam zabrudzenia ręcznika po prysznicu i był to bardzo duży komfort, stosowałam je także w połogu (są bardzo miękkie i przyjemne w dotyku).

  • Reply Olga at

    U mnie za pierwszym razem z powodu problemów ze ssaniem mąż musiał donosić: sylikonowe nakładki na piersi, laktator i butelkę dla maluszka (na moje odciągnięte mleko), wiec zabieram je i tym razem, a dodatkowo dla mnie – kawa 🙂

  • Reply Aneta at

    Ja do swojej torby koniecznie spakuję tubkę lanoliny i koniecznie kompresy multimam. Po pierwszym porodzie te dwie rzeczy uratowały moje karmienie piersią i obolałe (.)(.) 😉 Polecam ten zestaw każdej przyszłej mamie 😊

  • Reply Ania at

    Ja polecam jeszcze przedłużacz. Nie zawsze gniazdko jest blisko łóżka.

  • Odpowiedź Anuluj

    Podziel się swoim doświadczeniem ❤️

    Masz podobne doświadczenia ze swoim Maluszkiem? Napisz kilka słów. Twój komentarz może być cenny także dla innych Rodziców.

  • Home
  • Blog
  • O mnie
  • Sklep
  • Materace Fizjomax
  • Na prezent 🎁
  • Logowanie do Kursów i ebooków
  • Polityka prywatności

© 2026 Mama Fizjoterapeuta. Wszelkie prawa zastrzeżone.